niedziela, 29 listopada 2009

Chciałam, żeby miłość odrosła jak skoszona trawa. Niech rośnie inaczej, jak zęby dzieci, jak włosy, jak paznokcie. Niech rośnie jak chce.

Muller H.: Sercątko
Przez ostatni rok malowałam się każdego ranka. Tym chętniej się malowałam, im mniej mi się chciało żyć.

Muller H.: Sercątko
I tak sobie myślę, że może ludzie używają wspomnień jako paliwa do życia. To czy dane wspomnienie jest ważne czy nie, nie ma znaczenia dla utrzymania przy życiu. To tylko paliwo.

Murakami H.: Po zmierzchu
Myślę, że czasem, po trochu zbudowałam sobie jakby własny świat. I kiedy jestem w nim sama, jest mi nieco lżej na duszy. Ale fakt, że musiałam sobie taki świat zbudować, świadczy o tym, że jestem słabym człowiekiem, którego łatwo zranić. I ten mój świat w oczach innych ludzi jest bezwartościowy, nieważny. Jak domek z kart, który może znieść każdy silniejszy podmuch.

Murakami H.: Po zmierzchu

wtorek, 10 listopada 2009

Sekret wart jest tyle, ile warci są ludzie, przed którymi powinniśmy go strzec.

C.R. Zafon: Cień wiatru

poniedziałek, 9 listopada 2009

Zmartwychwstanie to forma recyklingu. W kosmosie jest jakaś efektywność . Dusz nie wyrzuca się na śmietnik. Są używane ponownie. Wszechświat nie uznaje odpadków, jak bez wątpienia zauważyłeś, obserwując gwiazdy i sposób, w jaki zawsze wracają na to same miejsce, noc za nocą, w swojej gwiezdnej robocie.

C. Baxter: Nazwij to ucztą miłości
Bóg nie jest frajerem: wierzy w ekologię dusz. Coś musi się z tobą dziać po śmierci, coś tajemniczego i dotąd niewyjaśnionego nam, ludziom (…).

C. Baxter: Nazwij to ucztą miłości
(…) i nagle człowiek staje się bardzo samotny, wodzi okno do nieba i żadnego sposobu, żeby się tam dostać.

C. Baxter: Nazwij to ucztą miłości

wtorek, 3 listopada 2009

Jestem statek pijany, mój pokład się chwieje, w kieszeniach kamienie.

B. Sławiński: Królowa Tiramisu